You're some kind of heaven

20:29

Hej wszystkim!

              Postanowiłam, że dzisiaj zrezygnuje z wstępu, w którym pisze o pogodzie, moim lenistwie i końcu ferii na rzecz dosyć ważnego tematu, który został już omówiony miliony razy, ale wydaję mi się, że milion pierwszy raz też się przyda. Tym tematem jest samoakceptacja. Na pewno jesteście świadomi jak wielkim jest to problemem szczególnie wśród nastolatków. Otoczeni z wszystkich stron przez zdjęcia wyidealizowanych celebrytów zaczyna nam się wydawać, że nie jesteśmy wystarczający. Nie mamy twarzy jak Cara Delevingne i figury jak Gigi Hadid, a dodatkowo wyskoczył nam pryszcz na środku czoła! Ważne jest, żeby uświadomić sobie, że wszystkie gwiazdy i dziewczyny z okładek są wynikiem pracy całej ekipy, makijaż, fryzura, stylizacja. W rzeczywistości są takimi samymi ludźmi jak my. Każdy z nas jest wystarczająco ładny, mądry, dobry. Musimy sobie to tylko uświadomić i zacząć podkreślać swoje atuty. Uważasz, że masz ładne nogi? Podkreśl je i ubierz spódniczkę! Masz świetne poczucie humoru? Błyśnij tym w towarzystwie!
            Jeszcze do nie dawna sama miałam problem z lubieniem siebie i akceptacją. Godzinami mogłabym wymieniać rzeczy, które wtedy uważałam za swoje wady. Jednak teraz z całą pewnością mogę stanąć przed lustrem i powiedzieć, że lubię siebie taką jaka jestem i nie chciałabym się zmienić. Mam wady tak jak każdy, ale to one sprawiają, że jestem sobą, że jestem człowiekiem. Nie ma na świecie osoby idealnej. Tak samo jak nie ma na świecie osoby bez zalet. Jestem pewna, że gdybym Was znała to każdemu mogłabym wskazać przynajmniej kilka rzeczy w jego wyglądzie i charakterze, które mi się podobają. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego posta chociaż jedna osoba pójdzie do lustra i z uśmiechem na ustach powie "lubię siebię!" :)
           
           Po tej innej niż zazwyczaj pierwszej części posta czas na drugą, tym razem standardową część. Dzisiaj chciałam pokazać Wam stylizację inną niż te, które najczęściej pojawiają się na blogu. Inną ponieważ dosyć kolorową. Kombinezon, który właściwie kupiłam po namowie mojej mamy jest jednym z ulubionych elementów mojej szafy, do tego czarna ramoneska, buty na niskim obcasie i czerwona torebka. Wiem, że stylizacja jest raczej letnia niż zimowa, ale już nie mogę doczekać się cieplejszych dni, więc za każdym razem gdy otwieram szafę mój wzrok automatycznie kieruje się ku wiosennym i letnim ubraniom :) Mimo to mam nadzieję, że zestaw Wam się podoba. Pozdrawiam :)













ramoneska-Shein (klik)
buty-Deichmann
kombinezon-no name

You Might Also Like

14 komentarze

  1. Ładne zdjęcia ;)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz PRZEPIĘKNY kolor włosów:) cudowny:)
    Bardzo ładne zdjęcia:)
    Obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny kombinezon ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja za sobą nie przepadam ale staram się polubić swój wygląd :)
    Poluje na taką czerwoną torebeczkę *.* do wiosennych outfitów jak znalazł, piękna!

    kmmbffl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia! Stylizacja bardzo mi się podoba:)
    Kliknęłam! :)
    Masz piękne imię, zawsze mi się podobało :)
    Co do posta to samoakceptacja jest bardzo ważna. Wiele osób nie potrafi tego zrobić ze względu na towarzystwo w jakim się obraca. Ogólnie wpływy świata uniemożliwiają nam bycie sobą. Bo każda "inność" jest wyśmiewana :/

    Pozdrawiam,
    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie takiej blogerki w tym kraju brakowało - skromnej, normalnej, rozsądnej i dziewczecej zarazem. Piękna stylizacja. Super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej do specjalnie skromnych i rozsądnych się nie zaliczam, ale miło słyszeć.

      Usuń
  7. Zgadzam się z tym, że trzeba akceptować siebie. Każdy z nas jest wyjątkowy i powinniśmy to doceniać. Zamiast ciągle marudzić - pokochać siebie. Będzie nam o wiele łatwiej, staniemy się bardziej pozytywni. Niestety wiele osób nie może sobie z tym poradzić. Przyznaję, że ja też. Uważam jednak, że wszystkiego można się nauczyć. Ja staram się nad sobą pracować i myślę, że z czasem jest coraz lepiej. Wystarczy chcieć doskonalić siebie, swój charakter i wszystko jest osiągalne :) Stylizacja bardzo mi się podoba. Też tęsknię za latem. Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com
    curiousthingsm8.blogspot.com - blog kolegi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz rację co do akceptacji. Myślę, że chyba każdy kiedyś myślał o jakiejś swojej wadzie (wadzie w jego oczach) i miał małego doła. Ale najważniejsze to wyjść z tego dołu, a jeszcze lepiej znaleźć osobę która poda drabinę. Ale zajechało poezją xD
    Tak czy inaczej dobrze o tym mówić. Im więcej rozgłosu tym lepiej!
    Obserwuję :)
    Zapraszam na mojego bloga
    Mój blog\
    Pozdrawiam
    Pati

    OdpowiedzUsuń
  9. Samoakceptacja jest problemem, ale nie zawsze chodzi o wygląd, a często na blogach głównie porusza się temat kompleksów dot. naszego ciała i spojrzenia na siebie w lustro.
    Stylizacja jest przepiękna, ale kolory tak wakacyjne, że z jeszcze większą tęsknotą czekam na upał i słońce. Obserwuję :)
    malinowynotes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy i jesteśmy pod wrażeniem, będziemy zaglądać częściej! ❤️ Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia w udziału w konkursie walentynkowym, w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio Profumo oraz voucher. Pozdrawiamy! http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kombinezon. Zatęskniłam za latem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dobrze, że masz takie podejście do tematu, oby tak dalej :)
    Podoba mi się kolorystyka kombinezonu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie kombinezoniki ! Niekoniecznie komponuje się z tymi butami ale na Lato, stylizacja w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń

NellaNellStyle. Obsługiwane przez usługę Blogger.